Z okazji Dnia Rodziny pytamy polityków, jak ich zajęcie wpływa na kondycję ich rodzin. Z naszych rozmów wynika, że polityk w domu tylko bywa, jego żona to prawie samotna matka, bo dzieci widuje w zasadzie tylko kiedy śpią. Czy to zawsze tak musi wyglądać? - Jeśli się ceni rodzinę, to nie ma argumentu, że nie ma się dla niej czasu z tytułu zajęć politycznych - uważa Józef Oleksy (SLD). - Czasami politycy nie muszą czegoś robić, a robią, bo chcą - mówi Oleksy. Może w tym coś jest, bo żaden z naszych rozmówców nie wycofałby się z polityki, nawet gdyby mógł cofnąć czas. wiadomosci.wp.pl