- Tak, to ja zaatakowałem stronę premiera. To było dziecinnie łatwe - przyznał się w rozmowie z 'Gazetą Wyborczą' Łukasz S., zdemaskowany w sieci jako członek grupy Polish Underground, która kilka dni temu podmieniła stronę szefa rządu w proteście przeciwko podpisaniu umowy ACTA. Kilka godzin później zatrzymała go policja.
Haker od Tuska: Umarłem ze śmiechu, gdy...
Poleć niniejszy materiał







