- Jak mamy czuć się bezpiecznie, gdy piroman wciąż chodzi na wolności? Czy musi dojść do jakiejś tragedii, żeby wreszcie trafił za kratki? - pytają przerażeni mieszkańcy warszawskiego Śródmieścia. Decyzja sądu, by Jacka T. objąć tylko policyjnym dozorem, a nie wsadzać do celi, to dla nich skandal. Prokuratorzy zapowiedzieli już, że nadal będą domagać się aresztu dla piromana. wiadomosci.wp.pl
Co jeszcze musi podpalić syn adwokata, by go wsadzili?!
Poleć niniejszy materiał







